slajd 2

Rzepak po rzepaku

Rzepak po rzepaku Rosnąca opłacalność uprawy rzepaku ozimego, w połączeniu z ograniczoną powierzchnią gospodarstw oraz nieprawidłowym zmianowaniem wymuszonym specyfikacją gospodarstw, powoduje, że coraz częściej rolnicy decydują się na uprawę rzepaku po rzepaku.

Zaniechanie odpowiedniego zmianowania powoduje pojawienie się na plantacji znacznej ilości samosiewów rzepaku, zagrażających dalszej uprawie. Samosiewy rzepaku w rzepaku, to tak zwane chwasty fakultatywne, których ze względu na taką samą biologię wzrostu i rozwoju nie można w żaden sposób zniszczyć w trakcie trwania wegetacji rośliny. Dlatego należy walczyć z nimi w okresie od zbioru, aż do siewu. Liczebność samosiewów wyrastających po zbiorze rośliny przedplonowej, w głównej mierze zależy od intensywności osypywania się ziarna z łuszczyn w trakcie zbioru, jak i walce z nimi podczas wykonywanych uprawek pożniwnych. Straty plonu podczas zbioru mogą wahać się w granicy 4 - 13 %, co przy optymalnych plonach daje nam 30 – 200 kg nasion pozostawionych na 1 ha uprawy rzepaku. W takim przypadku tradycyjna uprawa pożniwna może okazać się nieskuteczna w walce z samosiewami, przyczyniając się do niekontrolowanej obsady rzepaku w kolejnej uprawie.
Tradycyjna zbyt głęboka uprawka pożniwna powoduje warstwowe rozmieszczenie słomy w glebie, co powoduje znaczne ograniczenie podsiąkania wody przyczyniając się do opóźnionych, nierównomiernych oraz mało intensywnych wschodów samosiewów. Uzasadnione w takich przypadkach staje się opóźnienie uprawek pożniwnych nawet do 2-3 tygodni po zbiorze rośliny, aby doprowadzić do masowego skiełkowania nasion. Wówczas takie rośliny w bardzo łatwy sposób można zniszczyć preparatem zawierającym glifosat. Sposobem na samo przyspieszenie kiełkowania nasion osypanej rośliny jest bardzo płytka uprawa pożniwna, przy użyciu brony talerzowej lub kultywatora ścierniskowego, w połączeniu z wałem strunowym lub pierścieniowym. Taki zestaw powoduje płytkie wymieszanie nasion oraz zagęszczenie gleby, powodując lepsze podsiąkanie wody w porównaniu z pozostawionym ścierniskiem, bez uprawy. To również przyspiesza rozkład słomy oraz powoduje masowe wschody osypanych nasion. Tą metodę możemy zastosować nawet dwukrotnie, powodując dwukrotne wschody samosiewów oraz dwukrotnie powtarzając zabieg glifosatem. Jednak ostateczny dobór metody zwalczania samosiewów, w głównej mierze zależy od możliwości technicznych gospodarstwa oraz warunków pogodowych.